Klopsy pomidorowe z białej fasoli i historia błonnika

Klopsy pomidorowe z białej fasoli i historia błonnika

Dziś będę kontynuować serię “dbaj o jelita”, co chwilę trafiam na masę nowych odkryć, miliony nowinek medycznych, które wcale nie są oczywiste. Ostatnio mówiłam oraz pisałam o błonniku, podkreślając fakt jego braku w naszym organizmie na przestani ostatnich stuleci. Dzisiaj nieco odwrócę tę kwestię.

Historia o błonniku, który ciąży

Osoby świadome, żyjące fit jedzą ogromne ilości błonnika często nie zdając sobie z tego sprawy. Tu płatki owsiane lub pancakesy, tu deser lub smoothie z nasionami chia, lnem, a potem chleb z pełnego przemiału. Wszystko super, jednak zróbmy eksperyment. Mielony len umieśćmy w szklance i zalejmy go 1 cm ponad powierzchnię wodą. Po chwili zaobserwujemy, że otrzymujemy już nie kleik, a całkiem twardą bryłkę.

Otóż co w takim razie dzieje się w naszym organizmie. Kiedy jemy ogromną ilość błonnika na każdy posiłek, a przy tym niekoniecznie uzupełniamy płyny, między posiłkami (picie w trakcie posiłku jeszcze zwiększa objętość jedzenia w naszych żołądkach) w naszym przewodzie pokarmowy taka właśnie spora bryłka, a nawet kilka przesuwa się bardzo leniwie. Tym samym ciążąc nam i zalegając na dłuższy czas.

Żołądek też idzie spać

Takie zaleganie w układzie pokarmowym przyczynia się między innymi do refluksu, wzdęć, ból brzucha, uczucie ciągłej pełności brzucha. Przyczyną tego typu problemów jest przede wszystkim zbyt późne spożywanie produktów błonnikowych oraz zbyt duża ich ilość w krótkim odcinku czasu. Pracę naszego żołądka reguluje rytm dnia i nocy. Kiedy jest późno nasz żołądek idzie spać. A my bardzo lubimy startować z kolacją o 21 i przeciągać ją do północy lub po prostu coś podgryzać.

Osoby, które mało jedzą za dnia, a dopiero po powrocie z pracy w późnych godzinach wieczornych zaczynają ucztę mogą mieć problemy z żołądkiem. Zjawisko to nosi nazwę gastroparezy i oznacza tyle samo co częściowy paraliż żołądka. Zalegające jedzenie po takiej uczcie może pozostawać do następnego dnia nawet w 80%. Jest to silne zablokowanie treści żołądkowych.

Jak dbać o żołądek

Kluczowy jest fakt, że nasz żołądek jest mniej więcej wielkości pięści, dlatego tak ważna jest regularność posiłków i picie pomiędzy nimi. Istotny jest ponad wszystko ruch, bo to on umożliwia pracę naszych jelit, jeśli Ty jesteś w ruchu i Twoje jelita pracują właściwie. Nie oznacza to, że możemy najeść się porządnie na noc i iść ćwiczyć. Stare powiedzenie mówi, żeby „śniadanie jeść jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak”. Faktycznie nasz żołądek “zniesie” więcej kiedy nawet obciążymy go rano, niżeli na noc. I po raz kolejny pamiętajmy o dużej ilości płynów, nie na raz, a systematycznie w ciągu całego dnia, wtedy nasz len z bryły zamieni się w kleik. I to właśnie służy naszym jelitom.

Burgery z białej fasoli i pomidorów

(bezglutenowe, wegańskie)

Składniki:
200 g fasoli białej
10 suszonych pomidorów
2 cebule
olej z pestek winogron do smażenia
4 ząbki czosnku
garść świeżej bazylii lub oregano
¾ szklanki uprażonego słonecznika
5 łyżek płatków owsianych bezglutenowych
szczypta rozmarynu, tymianku, ziół prowansalskich, pieprzu
1 łyżeczka słodkiej papryki
łyżeczka soli i sody

Przygotowanie:
Fasolę przygotować wg tego przepisu. Ja gotuję więcej, żeby zrobić też pyszną pastę. Pod koniec gotowania dodać również suszone pomidory, gotować jeszcze 10 minut. W rondelku zeszklić cebulę i czosnek. Wszystkie składniki zmieszać i zmiksować na gładko, dodać oleju lub wody spod fasoli jeśli masa się kruszy lub jest za tęga. Zwilżonymi dłońmi formować klopsy i układać na papierze do pieczenia, którym jest wyłożona blacha. Piec 40 minut w 180 st. C. Smacznego!

Bibliografia:
Cicha władza mikrobów – Alanna Collen  
Dobre bakterie – Robynne Chutkan 
Zdrowa lekkość brzucha – Robynne Chutkan

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o