Przejście na jasną stronę mocy!

Przejście na jasną stronę mocy!

Mimo, iż stosunkowo późno piszę post o zamiennikach, to jednak są one przełomowym i fundamentalnym czynnikiem w drodze po zdrowie. Zdrowe produkty to zdrowe gotowanie. Oczywiście są niuanse, ale uogólniając taka jest zasada. Pisanie i zbieranie materiałów trwało tak długo z uwagi na skrupulatność w doborze. Chcieliśmy, aby wszystko było szczegółowe. Lepiej zbytnio wgłębić się w detale, niż rzucać niesprecyzowanymi hasłami. Pewnie o masie paskudnych składników nie mamy pojęcia, dlatego niewykluczone, że czegoś Wam zabraknie. Jednak ten post wymagał ode mnie ogromnego wytężenia umysłu i “powrotu do przeszłości”, powrotu sprzed 8 lat kiedy to jadłam wiele rzeczy, z których nie jestem dumna. Dlatego myślę, że wybaczycie mi ewentualne przeoczenia. Tylko składniki, które mają gluten oznaczę w tym poście, reszta jest bezglutenowa.

Baza

Podstawą naszej diety oprócz oczywistych warzyw i owoców są węglowodany czyli kasze, ryże, makarony, płatki zbożowe, pieczywo. Jakich absolutnie unikać? Najlepiej gotowych dań, ta zasada tyczy się wszystkiego, zrób to sam. Zawsze kiedy jeżdżę na obozy taneczne, w przerwie między jednym treningiem, a drugim zalewam płatki jaglane, wiórki kokosowe, rodzynki, cynamon, chia. Taką mieszankę robię sama, nic w tym trudnego, skoro w sklepach mogą być mieszanki to równie dobrze mogę zrobić ją samodzielnie bez dodawania cukru i chemii 😉 Wydaje nam się, że kolorowe płatki są normalnością.. jednak to samo zło, niestety.

Kolejnym złym nawykiem jest gotowanie zbóż razem z foliowymi tytkami, w których się znajdują. Wysyp ryż, kaszę z woreczka, przepłucz i ugotuj z dodatkiem soli w ilości wody trzykrotnie większej od masy gotowanego zboża. Woreczki są zbędne! A razem ze zbożem wygotowujesz całą tablice Mendelejewa, to nic, że wodę ostatecznie wylewasz, i tak jest to szkodliwe.

Pamiętaj, że najprostsze jest najpożywniejsze i najwartościowsze. Mój Łukasz uwielbia kiedy wracamy zmęczeni i jedynie przesmażamy warzywa, dorzucając je do kaszy czy ryżu. Mówi, że to idealne danie: dobre i szybkie!

kasz jaglana bio, ryż brązowy bio, kasza jaglana ekspandowana bio
płatki owsiane bezglutenowe, makaron bezglutenowy z cieciorki

Sosy

Do dań na szybko idealnie sprawdzają się soki pomidorowe lub passaty pomidorowe. Nie używamy puszek czy koncentratów, to kiepskie rozwiązanie. Puszka to jednak puszka. Puszki zawierają Bisfenol A, który zaburza u człowieka gospodarkę hormonalną. W Polsce w 2012/13 roku odnotowano w sumie 46 przypadków zakażenia najbardziej toksycznym związkiem na naszej planecie- jadem kiełbasianym. Również substancje rakotwórcze są wykrywalne w puszkach. Koncentraty natomiast to bardzo mała zawartość pomidorów, a dużo konserwantów.

passata bio, suszone pomidory, sok pomidorowy

Fasolki

Co najlepiej pasuje do sosów pomidorowych? Kto nie uwielbia fasolki po bretońsku lub meksykańskie zupy? Jest jej wegański i w dodatku turbo zdrowy zamiennik. Wystarczy przesmażyć na cebulce ulubione warzywa, dodać przyprawy, wlać sok, ugotować fasolkę i gotowe!

cieciorka bio, soczewica pomarańczowa bio, fasola biała bio, fasola czarne oczko

Oleje i oliwy

Zarówno do takiej fasolki, lecza, czy zupy nie potrzeba kostek rosołowych, magi, ani vegety, wystarczy zdrowy olej, cebulka i może czosnek, żeby uzyskać efekt charakternego dania! Nic nie daje takiego efektu jak zezłocona cebula.

Niestety wszystkie ulepszacze, które wspomniałam to mieszanka chemii od glutaminianu sodu do dwutlenku siarki. Wpływają one negatywnie na nasze zdrowie i funkcjonowanie.

olej kokosowy extra virgin bio, olej rzepakowy extra virgin bio, olej lniany extra virgin bio

Zioła i przyprawy

Aby podrasować danie świetnie sprawdzają się zioła i przyprawy. Przyspieszają one przemianę materii oraz wydobywają smak potraw. Jeśli zależy Ci na naturalnych składnikach wybierz zioła i przyprawy certyfikowane, oznaczone zielonym znakiem produktów eko. Również jeśli chodzi o sól, świetnym zamiennikiem jest sól himalajska, najmniej zanieczyszczona.

bazylia, cynamon, oregano, przyprawa do dań wegetariańskich, chili
kolendra, mięta, bazylia, pietruszka
sól himalajska

Pieczenie

Do pieczenia nadają się poza ryżem, kaszą, strączkami również mąki. Do wypieków ciast polecam gryczaną, razową (gluten), orkiszową (gluten), ryżową. Jako skrobie najlepsza jest bio kukurydziana mąka oraz ta z tapioki. Ale także nie wymagającego obróbki cieplnej nasiona chia lub mielony len. I łyżka chia lub lnu i 3 łyżki wody działają jak 1 jajko. Zamiast zwykłego proszku do pieczenia wybierz wersję bio, świetnie się sprawdza, ale i skład ma wartościowy.

Moim absolutnym faworytem jest mąka kokosowa, dzięki której robię serniki bez pieczenia, która nadaje iście serowego charakteru. Wszystkie mąki orzechowe można używać nie poddając ich obróbce cieplnej, jest to mega praktyczne. Jeszcze lepsze jest to, że mona kupić orzechy i mąkę zrobić samodzielnie, wystarczy zmiksować, miksując chwilę dłużej robi się masło <3.

mąka kokosowa bio, mąka ryżowa bio, len mielony, tapioka bio
proszek do pieczenia bio

Osłodzić życie

Czym by było życie bez słodyczy 😉 Mało kto pogardzi ciastem, lodami czy batonami. Jest zdrowy sposób, żeby sobie ich nie odmawiać oraz aby pozbyć się zbędnych kilogramów zajadając w najlepsze. Numerem jeden jest ksylitol, czyli cukier brzozowy, nie zmienia smaku dań tak jak stewia, dlatego stewii nie polecam. Co jest jego niewątpliwą zaletą? Przede wszystkim to, że jest przeciwpróchniczy, można rozpuścić go w wodzie i robić płukanki. Ma również 4 razy mniej kalorii niż biały cukier. Należy jednak sprawdzać, aby krajem pochodzenia była Finlandia. Producenci oszukują tworząc ksylitol z “kukurydzy”, co jest zwyczajnym oszustwem i żerowaniem na nieświadomości.

Poza tym najlepiej sprawdza się syrop z agawy zamiast miodu, który niestety działa na nasz organizm tak jak i biały cukier. Wyjątkiem jest miód organiczny, czyli miód manuka, który jest bardzo drogi, jednak warto wiedzieć, że jest taka alternatywa. Moim ulubionym dodatkiem do keksu, jaglanki czy batonów są bakalie, ekologiczne bez dwutlenku siarki.

ksylitol, rodzynki bio, daktyle bio, syrop z agawy, suszone figi

Kawa i dodatki

Jeśli chodzi o kawę każdy ma swoje upodobania, jedni wolą czarną inni białą, jeszcze inni uwielbiają kiedy kawa niemal zastępuje deser 😉 Jakąkolwiek kawę wybierasz pomyśl o zdrowej bazie. Czyli KAWIE, nie polecam gotowego produktu jedynie do zalania. Ja kupiłam przed wielu laty młynek elektryczny za gorsze i tak już przyzwyczaiłam się do kupowania kawy ziarnistej. Dobrze jest również mieć ekspres, gdyż kawa parzona dłużej niż 30 sekund wydziela toksyczne związki.

Jeśli chodzi o mleko również wybieram te oznaczone znakiem bio. Fajnie sprawdza się także pasta kokosowa, którą rozrabia się z wodą, nie trzeba kupować mleczka w puszce. Również gęstość zależy od nas i ilości wody jaką dodamy.

napój migdałowy bio, pasta kokosowa bio
kawa ziarnista bio

Ocet jabłkowy

Śmiejemy się z Chłopakiem, że zwykły ocet jest dobry do mycia okien w zimie, odkamieniania czajnika, mycia warzyw i owoców, może jeszcze o czymś zapomnieliśmy. Generalnie najlepszy i najpożyteczniejszy dla zdrowia jest ocet jabłkowy, bio byłby super! Internet, aż kipi od Jego cudownych właściwości. Wśród nich wyróżniamy przede wszystkim lecznicze działanie na skórę zwłaszcza trądzikową oraz efekt odchudzający.

Mam nadzieję, że udało mi się wyczerpać temat zamienników, oczywiście na poziomie podstawowym. Składniki te kupuję przede wszystkim w sklepach takich jak:
Rossmann
Carrefour
Auchan
Stokrotka
Lidl
Biedronka
Bdsklep (internetowy).
To moje ulubione sklepy, często kupuję również w niszowych sklepach typowo bio oraz na imprezach wegańskich takich jak “Veganmania” czy “Wege Festiwal”. Jeśli chodzimy do sieciówek należy pamiętać o czytaniu składu, a co ważniejsze kupowaniu produktów bio. Niestety zwłaszcza dyskonty dbają bardziej o taniość niż jakość w wielu wypadkach. Nie wymieniałam wielu drogich i wymyślnych składników jak płatki drożdżowe, maca, agar czy produkty sojowe, których nie polecam do codziennej diety, a jedynie od święta. W razie pytań lub wątpliwości służę jak zawsze pomocą ;). Owocnych przemian!

Bibliografia:
Zatrucia jadem kiełbasianym w Polsce w 2012 roku– Zakład Epidemiologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie;
Zatrucia jadem kiełbasianym w Polsce w 2012 roku – Zakład Epidemiologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie;
Cicha władza mikrobów – Alanna Collen 
Antyrak: nowy styl życia- David Servan-Schreiber
 Jaglany detoks- Marek Zaremba

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o