Rozważania nad klopsami o tym jak zaczęło się chcieć

Rozważania nad klopsami o tym jak zaczęło się chcieć

Kuchnia to dobre miejsce na przemyślenia, zresztą jak każde. Wiec miejsce nie odgrywa tu żadnej roli. Chyba, że miejscem nazwiemy nasz umysł. Wtedy sytuacja się odwraca.

Myślę, więc jestem?

Dzielimy się na dwie grupy. Na tych, którzy myślą za dużo i na tych, którzy się “nie rozczulając”. Wcale nie ryzykując ta teza, że swiat jest czarno- biały. Alez skąd! Nie doszukujcie się ironi :).

Ci pierwsi to ludzi, którzy często martwią się na zapas, odtwarzający w głowie te same sytuacje, doszukujacy się ukrytego sensu, sprzeczający się sami ze sobą. Idealiści i perfekcjonisci, oczekujacy od siebie wciąż więcej i więcej. Część z nich to szczęśliwcy, którzy te wszystkie cechy przeobrazili w sukces. Nauczyli się przy tym kontrolować samych siebie, aby nie stać się dla siebie destrukcyjnymi. Potrafią wyciszać swoją nadgorliwość, ale tylko kiedy trzymają rękę na pulsie.

Inni zaś są przytłoczeni światem, który wykreowany jest na wiecznie pełen barw, przepychu, świecidełek, magii, istne Boze Narodzenie 365 -czasem i 6- dni w roku. I są nieswiadomi tego, że ktoś z drugiej strony świata również bywa załamany, zniechęcony, zniesmaczony, odizolowany, zdołowany, zdemotywowany, albo ma wszystko w głębokim poważaniu. Albo i jest zwyczajnie zasmucony tym, że nic mu się nie chce. Jednak nic nie pomaga zmienić tego stanu.

Ci drudzy to ludzie, którzy nie miewają pecha, tacy, którzy nie przejmują się, są wiecznymi optymistami, a czasem również ignorantami. Generalnie maja lekki i beztroski styl bycia. Wiekszosc rzeczy im się udaje i raczej nie wiedzą co to znaczy mieć pod górkę. Często ich nie lubimy, bo za łatwo im wszystko przychodzi.

No i?

Wiekszosc z nas jest jednymi, drugimi i trzecimi. Czy właśnie sama położyła swoje hipotezy? 🙂

Wszyscy jesteśmy wściekli, że dwoimy się i troimy, żeby było po naszej myśli. Wszyscy odczuwamy lęk i zakłopotanie, kiedy zostajemy sami. Wszyscy jesteśmy szczęśliwcami, którzy wygrali los na loterii. Wszyscy mamy magiczne życie!

CZASEM! Nie zawsze jest różowo, nikt nie jest w euforii przez 24h/365 dni w roku. Wiec na czym polega nasz problem? Wolimy widzieć, ze komuś się wiedzie, a my znowu zostaliśmy z niczym. Łatwiej jest nam myśleć, że jesteśmy pechowcami, którym życie nie wyszło. Ale dlaczego?

Dlaczego tak łatwo dostrzegać nam sukcesy innych a sobie umniejszać zasług?

Chcę chcieć!

Wszystko siedzi w głowie. Czasem mam kompletnie dsc wszystkiego, łącznie z sama sobą. Mogłabym być przecież madrzejsza, piekniejsza, bardziej obyta, wszechstronna, doskonała. Mogłabym. Ale większość rzeczy nie robi się sama. Patrząc na kolorowe magazyny, piękne zdjęcia na instagramie czy filmy, w których ludzie mają wszystko za pociągnięciem magicznej różdżki nie staniemy się wspanialsi w…. swoich oczach! Możemy wytykać sobie błędy, ale to nic nie zmieni.

Dostrzegamy tak wiele wokół. To dlaczego nie umiemy dostrzec …siebie? Swoich pragnien, aspiracji, czas po nie sięgnąć!

Pomidorowe klopsy z tofu

(Bezglutenowe, wegańskie)

Skladniki:
Cebula
Olej do smażenia
180 g tofu
12 sztuk suszonych pomidorów
100 g kaszy jaglanej
2 łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych opcjonalnie
4 ząbki czosnku
Chili
Sól
Pieprz

Przygotowanie:

Kaszę jaglana ugotować na miekko z pomidorami. Na patelni rozgrzać olej i wrzucić pokrojona w kostkę cebulkę, smażyć, aż nabierze koloru. Zmiksować z reszta składników, doprawić. Formować małe pulpety. Układać na papierze dopieczenia i piec 30 minut w 180 st. C. Jeść z ulubionymi warzywami, sosem lub frytkami. Smacznego!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments