Spotęgowana liczba rozwiązań

Spotęgowana liczba rozwiązań

Ostatnio dużo czasu poświęciłam diecie i profilaktyce żywieniowej. Wierzę, że jest to najbardziej istotna kwestia w drodze ku dobremu. Jednak są rzeczy, które zakłócone mogą siać zniszczenie. Jest to zwłaszcza równowaga psychiczna. Owszem można ją stymulować pokarmami, medytacją, ale prawdziwa siła drzemie w nas samych i jeżeli zapomnimy o mocy, którą mamy wszystkie inne weźmie w łeb!

Drogi, dróżki

Nie małą część życia zajmują mi rozważania nad tym co ważne i dokąd tak naprawdę zmierzam. Życie to coś więcej niż odbijanie się “od do”. Im jestem starsza tym inne aspekty mnie cieszą, inne satysfakcjonują, a jeszcze inne dają spełnienie. Kiedyś sądziłam, że praca z ludźmi to jest to. Dalej tak twierdze, jednak pojawia się “ale”. Jak to mówi mój Łukasz “narwana” i często bezkompromisowa. Lubię dominować i ciężko jest mi narzucić swoje poglądy. Dostaje szewskiej pasji, kiedy muszę robić coś w czym nie widzę sensu, bądź coś co gryzie się z moimi poglądami, widzeniem świata.

Mimo to myślę, że wszystkie doświadczenia, które tak bardzo mnie irytują sprawiają równocześnie, że bardzo klarownie widzę swoją przyszłość, wiem czego chce, a czego wolałabym uniknąć. Ostatnio Łukasz zapytał mnie co tak naprawdę chciałabym robić. Mam otwarty umysł, z dnia na dzień wiem, że jestem coraz bardziej elastyczna, ale to chyba też domena naszych czasów.

Wiem, co mnie cieszy, wiem co mnie ucieszy! Momentami zdaje sobie też sprawę z tego co toleruję oraz czego nie jestem w stanie znieść, po mimo usilnych chęci. Zastanawiam się ile rzeczy z czasem będzie nieistotnych, kiedy teraz na nie patrzę wywołują u mnie rumieńce wściekłości. Może jutro nie kiwnę na nie palcem? Czasem mam takie pobożne życzenie, żeby za nadto się tym wszystkim nie emocjonować i postąpić zdroworozsądkowo. Czyli nie martwiąc się o to na co nie mam wpływu. Ludzie są tylko ludźmi, miewają gorsze dni, gorsze charaktery i jeśli chcemy być wierni sobie warto żyć w zgodzie z własnymi standardami.

Mama zawsze uczyła mnie, żeby wyznaczać sobie standardy i żyć w zgodzie ze swoimi wartościami. Ile razy się denerwowałam na ludzi, sytuacje, zdarzenia, tylekroć Ona mówiła mi, że mam zachować swoją godność. To, że inny postępują źle nie daje nam przyzwolenia na zniżanie się do ich poziomu. To trudne, bo nie chcemy dawać sobą pomiatać, a czasem w furii chciałoby się powiedzieć o kilka słów za dużo. Jednak nie warto, warto mieć kulturę i spokój, który jest ponad wszystkim. Bo to zdrowe. Bo to wartościowe. A także ma to sens.

Nowa droga

Marudzić, rzeczą ludzką. My Polacy wiemy o tym najlepiej, bardzo sobie to marudzenie upodobaliśmy, wpisując do rubryki “zainteresowania” zaczynamy kpić. Owo narzekanie tak bardzo wpisało się w naszą osobowość, że zatraciliśmy granicę między żartem, a rzeczywistością. Jeśli coś powtarzamy, powielamy to prędzej czy później to adaptujemy jako nieodzowną i naturalną część egzystencji.

Również lubię sobie pomarudzić, czasem bardziej niż powinnam, niż bym chciała. Jednak mimo wszystko robię co w mojej mocy, żeby niwelować rzeczy, które “zmuszają” mnie do narzekania.

Potrzebuję urozmaicenia w życiu, w jednym siedlisku robię się zastana. Uwielbiam pracę z ludźmi, dlatego kształcę się cały czas jako pedagog, ale też kocham biologię, psychologię oraz ogólne rozważania nad człowieczeństwem, dlatego staram się coraz głębiej wchodzić w te aspekty. Stawać się coraz lepszą wersją samej siebie. Jestem cały czas w drodze, bo życie to wędrówka. Przyjmuję to za fakt i nie zamierzam z tym polemizować.

Kolejny przystanek w mojej karierze naukowej to studia psychodietetyczne, życzę Wam, abyście się rozwijali i gonili za Waszymi pragnieniami.

Powiem szczerze, ponad siedem lat narzekałam na komunikację miejską, bo jako smarkula nie potrafiłam przezwyciężyć stresu związanego z egzaminem na prawo jazdy, męczyłam się długo, aż w końcu poddałam. Po siedmiu latach i ogromnym wsparciu mojego Najdroższego w dwa miesiąca dałam radę spiąć się i zdać! Nie obyło się bez łez, złości i rezygnacji. Jednak finalnie znalazłam w sobie siłę!

I Ty również możesz, w każdej z płaszczyzn swojego życia! Nie warto stać w miejscu, nie warto też się przeciążać. Wyznaczajmy sobie realne cele i dążmy do nich z uporem maniaka, a równocześnie z rozwagą i spokojem stoika.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o