Szarlotka crunchy

Szarlotka crunchy

Obiecałam napisać post o interwencji w przypadku dysbiozy, którą już przybliżyłam tutaj. Bardzo zainteresowałam mnie ten temat głównie z uwagi na fakt, iż zdrowo się odżywiam, a mimo to odczuwałam pewne dolegliwości jelitowe. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Otóż poznając coraz dogłębniej swój organizm, mogłam wykluczyć to co mu nie służy.

Zaglądając na bloga możecie mieć pewność co do dwóch rzecz- pierwszej zawsze przekazuje Wam treści w oparciu o badania naukowe i to jest mój priorytet. Choć jestem biologiem nie wyciągam niczego z rękawa, ani nie snuje powiastek filozoficznych. To mój cel nadrzędny! Po drugie zawsze, ale to zawsze to co przeczytam konfrontuje z własnym doświadczeniami! Tak było i w tym wypadku. Jednak, żeby zachować odpowiednią kolejność zacznę od początku, a temat diety i nawyków zostawię na koniec, abyście mieli jasny obraz sprawy.

Rozprawa o jelitach

Jelita to temat krępujący i często spychany na margines. Na szczęście pomału rośnie nasza świadomość, zaczynamy uzmysławiać sobie, że nie bez powodu jelita położone są w centralnym punkcie naszego ciała! Może nie mieścić się w głowię, iż zaniedbane jelita mogą nam dać nieźle popalić. Objawiając się depresją, schorzeniami skóry np. trądzikiem, alergią, opryszczką, sensacjami jelitowymi czy apatią. Kwestia dbałości o jelita jest rozumiana w sensie odpowiedniego odżywiania naszych bakterii jelitowych. Wpływają one bowiem na nasze odczuwanie, smakowanie, myślenie i samopoczucie! O tym już wspomniałam tutaj. Wszystko to nabiera innego wyrazu kiedy uświadomimy sobie, że każdy w swoim organizmie ma około 30 bilionów swoich komórek, a więcej niż 100 bilionów komórek bakterii i grzybów! Co oznacza, że 70- 90 % komórek w ciele człowieka to komórki “nieludzkie”. 99% stanowią geny bakterii, a 1% ludzkie…

Jakie są funkcje mikroflory? Między innymi ochrona przed atakiem patogenów, sprawowanie pieczy nad układem immunologicznym oraz rozwój jelit. Ponadto fermentacja niestrawionych resztek pokarmowych, synteza witamin oraz zapobieganie nowotworom.

To dobry moment, żeby zadać sobie pytanie jakie zachowania bądź nawyki Ci nie służą i przestać bagatelizować sygnały docierające z Twojego organizmu. Co więcej zastanów się czy pewnych działań nie wziąć pod lupę…

Antybiotykooporność

W temacie moich rozważań punktem początkowym uczynię antybiotykooporność. Jest to temat bardzo głośny ostatnimi czasy. Mój profesor mawiał, że jeśli nie przerwiemy plagi antybiotykowej znajdziemy się z powrotem w XIX wieku przed wynalezieniem penicyliny. Niestety układ immunologiczny jest nadwrażliwy w wypadku zbyt dużej sterylności środowiska, w którym przebywamy. Z tym wiąże się pojęcie „znikającego mikrobiomu”. Spadek bioróżnorodności naszego mikrobiomu wpływa negatywnie na nasz metabolizm, układ odpornościowy oraz układ nerwowy. Zaburzenie funkcjonowania ludzkiego mikrobiomu prowadzi do zwiększenia częstotliwości występowania otyłości, cukrzycy typu 1, astmy.

Odbudować mikrobiom

Wśród przyczyny znikającego mikrobiomu można wyróżnić 3 kluczowe- nadużywanie antybiotyków co jest powodem min. otyłości (jedzenie mięsa, zainfekowanego antybiotykami). Cesarskie cięcie (płód jest sterylny, w drogach rodnych płód ma kontakt z bakteriami, jest to normalna sytuacja, nienaturalne jest cesarskie cięcie), dzieci po nim bardzo często są otyłe. Ostatnią przyczyną jest powszechne użycie środków bakteriobójczych.
Jak stwarzamy nasz mikrobiomu? Karmiąc dzieci mlekiem matki, które zawiera mocznik, dla dziecka jest on toksyczny, ale odżywia bakterie dlatego jest niezbędny. U człowieka mikrobiom dojrzewa do 3 roku życia.

Przed laty ludzi żyli blisko natury, dbając o swój mikrobiom, który ciągle się rozwijał spełniając swoją funkcję. Dzisiaj dbamy tak bardzo o swoją higienę, że nie dajemy racji bytu mikrobom. Owszem postęp ulepszył nasze życie aczkolwiek praktyki takie jak wprowadzenie chloru do wody, przetworzonej żywności, pestycydów. Także nadużywania antybiotyków i cesarskie cięcia naraziły na szwank nasz biom, nie tylko ilościowo, ale i jakościowo. Wyniszczyliśmy go tak bardzo, że możemy nie przywrócić niektórych ważnych bakterii.

Zabójcze antybiotyki

Nastały czasy, w których to pacjenci wywierają presję na lekarzy w celu przepisania antybiotyków. Najlepiej całymi seriami, na choroby, które spokojnie obyłyby się bez antybiotykoterapii. Lekarze opisują, że jeszcze dekadę temu panował pogląd, że antybiotyki są dobre i należy je przepisywać, często nawet zapobiegawczo! Teraz większość z nich wie, że należy ratować zdewastowany mikrobiom i robić wszystko, żeby tylko nie dopuścić do trucia się antybiotykami.

Paradoksem jest fakt, iż choroba to wynik zaniżonego mikrobiomu, a my zamiast go odbudować stosujemy antybiotyki, które “kopią” leżacy już organizm. Czytałam setki przypadków opisanych w literaturze medycznej- ludzi, którzy jedne antybiotyki zamieniali na inne, mało tego to lekarze sami sobie przepisywali kilkimiesięczne terapie nimi w nadziei, że może w końcu… Niewiedza ludzka jest niesamowicie zgubna.

Zdewastowany mikrobiom

Objawy takie jak wzdęcia, jelito drażliwe, jelito nieszczelne, choroba Leśniowskiego- Crohna, zaburzenia tarczycy, brak tolerancji na gluten, utrata energii, nadwaga, apatia to efekt wołających o litość jelit! Długotrwała antybiotykoterapia plus dieta przetworzona to wręcz idealny komponent w drodze do zguby. Na szczęście mikroflora, którą masz teraz może być całkiem inną od tej którą będziesz miał za rok. Wszystko w Twoich rękach.

Często odciągamy dzieci od piaskownicy, błota i zarazków. A tak naprawdę to zbawienne. Obecnie obserwuje się liczne mamy z mydełkami przeciwbakteryjnymi. Dzieci muszą wzbogacić swój mikrobiom tak samo jak my, dajmy im ku temu szansę! Kontakt z brudem jest niezbędny, abyśmy nauczyli nasz układ immunologiczny do właściwego reagowania na bodźce środowiskowe. Tak jak dziecko wychowane przed nadopiekuńczych rodziców nie potrafi się usamodzielnić, tak i nasz organizm nie radzi sobie w życiu nie będąc odpowiednio przygotowanym.

Badania wykazują, że prawie połowa osób, którym przepisano antybiotyki na wyrost, tworzy się w ten sposób odporność antybiotyków na patogeny, właśnie to mój profesor mikrobiologii miał na myśli- postępująca antybiotykooporność wróci nas do czasów kiedy nie mieliśmy się czym bronić przed chorobami. Warto w przypadku kolejne infekcji zadać jedno ważne pytanie swojemu lekarzowi- “czy antybiotyk to konieczność?”.

Kolejne aspekty profilaktyki lub też powrotu do zdrowia oraz przywrócenia mikrobiomu opiszę w przyszłych postach. Póki co przepis, który jest zgodny z założeniami przywrócenia mikroflory 😉

Szarlotka crunchy

(wegańskie, bezglutenowe)

Składniki na okrągłą foremkę o średnicy 23 cm:
Spód i wierzch:
130 g kaszy jaglanej
40 g mąki z uprażonego słonecznika
60 g wiórków kokosowych
70 g daktyli
2 łyżki lnu
20 g oleju kokosowego

Masa:
6 jabłek
łyżka przyprawy piernikowej

Przygotowanie:
Kaszę jaglaną przepłukać do momentu otrzymania czystej wody i ugotować z łyżeczką soli. Daktyle zalać wrzątkiem na 15 minut, odcedzić. Zmiksować wszystkie składniki na spód i wierzch. Połowę masy rozłożyć na spód wysmarowany oliwą. Piec 10 minut w 180 st. C. W tym czasie obrać i zetrzeć jabłka, wyciągnąć formę z pieca i nałożyć na spód jabłka, posypać obficie przyprawą. Zostawić trochę jabłka i zmiksować z drugą częścią na wierzch, rozprowadzić na jabłkach i piec kolejne 40 minut dalej w 180 st. C.

Bibliografia:
Dobre bakterie – Robynne Chutkan
Cicha władza mikrobów – Alanna Collen  
Historia wewnętrzna- Giulia Enders 

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o