Tartaletki z mchem i żurawiną

Tartaletki z mchem i żurawiną

Wstyd się przyznać , ale ciasto na swoją pierwszą tartę zrobiłam jakiś miesiąc, a jakieś dwa miesiące temu pierwsze ciasto z “klasycznej” mąki (zawsze robiłam z takich, których piec nie trzeba). Nie umiałam piec i nie znałam, żadnych zasad operowania delikatnymi mąkami, moje wścibstwo ujawniało się kiedy zerkałam do pieca. Nie miałam pojęcia, że ciasta na delikatnej mące typu orkiszowa, gryczana i inne do wypieków nie można miksować (jeśli robimy ciasto, co innego naleśniki). Skąd w ogóle mogłam wiedzieć, że jest delikatna? <śmiech> Po zepsuciu jednego ciasta dowiedziałam się, że piekarnik w czasie pieczenia można otwierać jedynie, gdy robimy ciasto drożdżowe.

Lekcja precyzji

Nauczyłam się dokładności, zawsze w kuchni była pełna ekspresja, co dorzucę to jest, ciężko było mi również w tych przypadkach odpisywać ilość składników. Również w ciastach ważne są dokładne proporcje, żeby ciasto nie wyszło za suche, ani zbyt ubite.

Bałam się pieczenia, lubiłam kontrolować co się tam dzieje, a do piekących się specjałów nie mogłam zerkać. Musiałam więc dokonywać matematycznych obliczeń ^^ co bardzo polubiłam. Śmieje się, że to Łukasz mnie inspiruje do próbowania nowych rzeczy. I faktycznie choć to czasem głupio brzmi- do wszystkiego trzeba dojrzeć, przekonać się 😉

Sposób na idealną tartę? Stety- niestety musi być tłusta- trochę tłustej mąki. Około 1/3 tłustej to znaczy z orzechów lub pestek (migdały, słonecznik, sezam, laskowe itp), wystarczy je zmiksować, wychodzi taniej niż stricte mąka w gotowej postaci. Mąka spajacz to znaczy np skrobia ziemniaczana lub kukurydziana kolejna 1/3. Ostatnia część to dowolnie wybrana mąka- cieciorkowa, ryżowa, gryczana, orkiszowa.

Jedną część wagową mąk stanowi woda ( w tym wypadku na 150 g mąki przypada 60 ml wody) oraz tyle praktycznie tyle samo oleju (tutaj trochę mnie 40 g). Mamy stosunek mniej więcej 1:2,5 płynu do mąki.

Zapewne można byłoby zamiast mąki tłustej dać normalną i więcej oleju, ale tego jeszcze nie sprawdzałam 😉

Pozostawiam Wam moją propozycję, lekkostrawną przyjazną do tętnic o niskim indeksie glikemicznym 😉


Tartaletki z mchem i żurawiną

(bezglutenowe, wegańskie)

Składniki na 6 tartaletek:
spód:
50 g mąki bio- kukurydzianej
60 ml wody 
50 g mąki cieciorkowej
szczypta soli himalajskiej 
50 g mąki migdałowej
40 ml oleju rzepakowego

Masa:
2 cebule
pół selera naciowego
100 g jarmużu
50 g żurawiny
50 g kaszy jaglanej
łyżka mielonego lnu
70 g ciecierzycy (200 g ugotowanej)
szczypta imbiru, chili, pieprzu
pół łyżeczki bazylii i oregano

Przygotowanie:
Przygotować ciecierzycę ze słoika lub zamoczyć na noc i ugotować wg tego przepisu, najlepiej większą ilość, żeby zrobić dodatkowo na przykład hummusy.
Uprażone lub upieczone migdały chwilę miksować, aż powstanie mąka (nawet, gdy zmiksujecie na masło nic się nie stanie), następnie dodać pozostałe składniki i zmiksować na gładko. Ciasto odłożyć do pojemnika i do lodówki. W tym czasie cebulę obrać i posiekać w kostkę, przesmażyć na oleju i smażyć do nabrania koloru. Dodać posiekany seler i dusić do miękkości z przyprawami. W osobnym garnku ugotować jagłę.

Następnie wyciągnąć ciasto i wyłożyć nim zwilżone silikony na muffiny. Nagrzać piekarnik na 180 st. C. Włożyć spody na 15 minut do pieca. Do zielonej masy dodać wszystkie składniki prócz żurawiny i zmiksować, doprawić. Na koniec dodać żurawinę, wymieszać, wyjąć spody z pieca, wlać zieloną masę i piec jeszcze 30 minut.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o